Mamy powód do dumy. Zdaliśmy Odoo 19 Functional Certification — egzamin, który Odoo stawia przed partnerami wdrożeniowymi jako sprawdzian rzeczywistej znajomości systemu.
To nie jest formalność, którą odhacza się w wolne popołudnie.
Przygotowania: miesiące, nie tygodnie
Egzamin obejmuje kilkanaście obszarów funkcjonalnych — od CRM i sprzedaży, przez księgowość, magazyn i produkcję, po kadry, punkt sprzedaży, arkusze kalkulacyjne i Studio. Nie ma tu miejsca na wąską specjalizację. Trzeba znać całość systemu, także te aplikacje, które w codziennych wdrożeniach pojawiają się rzadziej.
Przygotowanie oparliśmy na trzech filarach. Po pierwsze — pełny przegląd oficjalnej dokumentacji Odoo 19, obszar po obszarze. Po drugie — systematyczne wychwycenie różnic między wersjami: wiedza sprawdzona w praktyce na wersjach 16, 17 i 18 nie przenosi się automatycznie na 19, a część mechanizmów została przebudowana od podstaw. Po trzecie — weryfikacja własnych nawyków. Najtrudniejsze do wyłapania są te odpowiedzi, które przez trzy lata były poprawne i właśnie przestały.
Do tego wiele lat pracy przy wdrożeniach ERP. Bez nich sama dokumentacja nie wystarczy — egzamin nie pyta o definicje, tylko o to, co system zrobi w konkretnej sytuacji biznesowej.
Dlaczego ten egzamin jest wymagający
120 pytań, 90 minut. Średnio 45 sekund na pytanie — tyle, żeby przypomnieć sobie mechanizm, za mało, żeby go wyprowadzić od zera. Błędna odpowiedź kosztuje pół punktu, więc zgadywanie ma swoją cenę. Egzamin sprawdza nie tylko wiedzę, ale też umiejętność trzeźwej oceny własnej pewności.
Pytania dotyczą scenariuszy: jaka data trafi na zamówienie, ile sztuk zamówi reguła uzupełniania, jaki dokument powstanie po zatwierdzeniu. To dokładnie te decyzje, które podejmujemy dla klientów w trakcie analizy przedwdrożeniowej.
Co z tego przenosimy na wdrożenia
Najwięcej daje znajomość standardu. Konsultant, który wie, co Odoo potrafi bez modyfikacji, rzadziej sięga po kod — a każda niepotrzebna modyfikacja to koszt dziś i kłopot przy każdej kolejnej aktualizacji. Certyfikacja to potwierdzenie, że rekomendacje opieramy na tym, jak system faktycznie działa, nie na tym, jak działał dwie wersje temu.
Druga rzecz to aktualność. Odoo 19 zmieniło typy produktów i przebudowało wycenę magazynu oraz dokonało wiele innych zmian. Firmy, które właśnie wybierają wersję albo planują aktualizację, dostają od nas odpowiedzi oparte na bieżącym zachowaniu systemu, sprawdzone przed rozmową, a nie w jej trakcie.
Trzecia — szersze spojrzenie. Przygotowanie do egzaminu zmusiło nas do przejścia przez obszary, po które sięgamy rzadziej. Kilka pomysłów na uproszczenie procesów u klientów wzięło się właśnie stamtąd.
Certyfikat to punkt odniesienia, nie meta. Już niedługo będzie kolejna wersja Odoo i kolejny egzamin certyfikujący.